Koniec „końca filozofii” – Odzyskiwanie kategorii Byt, prawda i podmiot w filozofii Alaina Badiou

Nowość
Ocena:
  • Obecnie 5 na 5 gwiazdek.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5

Dziękujemy za głos!

Już oceniałeś tą stronę, możesz oddać głos tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za oddany głos!

Zaloguj się lub utwórz nowe konto aby ocenić tą stronę.

Koniec „końca filozofii” – Odzyskiwanie  kategorii Byt, prawda i podmiot w filozofii Alaina Badiou

Każdy manifest jest ogłoszeniem zarówno pewnego końca, jak i nowego początku. Alain Badiou w swoich Manifestach dla filozofii anonsuje koniec „końca filozofii" i filozofii ponowoczesnej, by pod patronatem Platona położyć nowe fundamenty dla filozofii bytu i podmiotu. Polskie wydanie Manifestów dla filozofii to edycja szczególna, na którą składają się dwie książki Alaina Badiou Manifest dla filozofii Drugi manifest dla filozofii. Są one, zgodnie z założeniem autorskim, nie tylko streszczeniem dzieł stanowiących opus magnum tego filozofa (odpowiednio Byt i zdarzenie i Logiki światów), lecz także pełnią funkcję  popularyzatorską wobec jego idei.Zapraszamy do lektury fragmentu posłowia autorstwa Andrzeja Wasilewskiego. 

Koniec „końca filozofii”

Każdy, kto decyduje się napisać manifest dla jakiejś dziedzi­ny, jest przekonany, że czas, w którym żyje, jest dla niej nie­sprzyjający. Ogłaszanie manifestu zawsze wiąże się z odrzu­ceniem obecnego stanu rzeczy, z krytyką dotychczasowego porządku. Z jednej strony manifest formułuje koncepcyjne niezadowolenie, neguje obowiązujący paradygmat, z dru­giej przedstawia nowe propozycje, nowy program działania. Dokładnie taka jest poetyka manifestów Alaina Badiou.

Pierwszy został opublikowany w 1989 roku, kiedy sytu­acja we francuskiej filozofii była dość klarowna. Bezsprzecz­nie rządziła filozofia ponowoczesna, której przedstawiciele zanegowali jakąkolwiek możliwość uprawiania tradycyj­nej metafizyki. Napisali całe stosy papieru o jej granicach,niemożliwości, o wyczerpaniu się tradycyjnych narzędzi czy braku uniwersalnego języka. Efektem owego dyskursu było zanegowanie kluczowych pojęć filozofii, takich jak prawda, byt czy podmiot. Badiou ostentacyjnie staje jednak po dru­giej stronie intelektualnej barykady i tworzy od początku do końca metanarrację, kompletny, w pełni racjonalny system, nie zważając przy tym na tezy obwieszczające niemożliwość takiego przedsięwzięcia[1].

Gdy filozofia została doprowadzona do ruiny, a jej fila­ry mocno podważone, samo odwoływanie się do klasycz­nej tradycji jest niewystarczające. Należy ponownie wylać fundamenty. I wydaje się, że nie ma lepszego środka na odbu­dowywanie podstaw dla danej dziedziny niż publiczne wystą­pienie z manifestem, który w takim przypadku stanowi uciecz­kę do przodu. Można pokusić się o stwierdzenie, że Badiou najzwyczajniej wyciągnął wnioski z „logiki końca”. Skoro to filozofia ponowoczesna obwieściła koniec klasycznej filozofii, to równie dobrze musi nastąpić jej koniec, a co za tym idzie, i koniec owego „końca filozofii”. Najwyższy czas, twierdzi Badiou, zakończyć rozważanie o agonii metafizyki. Najwyż­szy czas, aby filozofowie zamiast wyrywać własne korzenie –co samo w sobie jest przecież zajęciem mało produktywnym – zaczęli wykonywać ciężką filozoficzną robotę: „Jeśli chodzi o mnie, to wierzę, że należy zaanonsować, czyli wypowiedzieć koniec tego Końca”[2]. Manifesty Badiou nie są jednak tylko i wyłącznie manifestami. Pełnią podwójną funkcję – progra­mową oraz popularyzatorską. Z jednej strony definiują ab ovo filozofię, z drugiej zaś są prolegomenami do wcześniejszych od nich, fundamentalnych dzieł ontologicznych.

Filozofia Badiou jest wyjątkowo trudna i hermetyczna. Inkrustowana wieloma formułami matematycznymi oraz lo­gicznymi, co czyni ją niedostępną dla każdego, kto nie gu­stuje w formalnych rejestrach. Badiou zdaje sobie z tego sprawę. Po ukazaniu się głównego dzieła publikuje więc swoiste streszczenia wyrażające eksplicytnie i niematema­tycznie główne tezy pierwotnego opus magnum. I tak Ma­nifest dla filozofii należy łączyć z Bytem i zdarzeniem a Dru­gi manifest dla filozofii z Logikami światów [Logiques desmondes][3]. Opublikowanie dwóch niezależnych tekstów w jednej książce pozwala nam zapoznać się z filozofiąBadiou wyrażoną w sposób bardziej bezpośredni.

Patronem jego myśli jest przede wszystkim Platon[4]. W końcu to ten fundator ontologii okazał się nie tylko we­dług Nietzschego i Heideggera, ale i ich ponowoczesnych kontynuatorów wcieleniem całego zła, ustanawiając szko­dliwy paradygmat myślenia. Badiou, chcąc zrestytuować klasyczną filozofię, wskrzesza zatem nową formę neopla­tonizmu. Całe jego postępowanie przeciwstawia się post­modernistycznej filozofii, a swój system konstruuje jako sprzeciw wobec współczesnych „antyfilozofów”, jak bę­dzie ich nazywał, przejmując ten termin od Lacana. Dlatego też bierze w obronę główne, wyrugowane z filozoficznego dyskursu kategorie. Skoro cały wiek próbuje się wyleczyć z platonizmu, to Badiou proponuje, abyśmy się wyleczyli z sofistyki i dokonali „gestu platońskiego”; skoro katego­ria prawdy nie ma już racji bytu, to należy sprawić, aby to właśnie prawda znalazła się ponownie w epicentrum filozo­ficznego namysłu; skoro wszyscy powtarzają za Kantem, że nie ma dostępu do noumenu, to pytanie o byt jako byt znów powinno stać się kwestią wiodącą; skoro podmiot stał się zakładnikiem całej sieci determinantów, to należy ukonsty­tuować nową teorię podmiotu. Summa summarum prawda, byt oraz podmiot stanowią fundamentalne kategorie dla jego teorii. Z tej perspektywy wydaje się, że Badiou nie zamierza ustanowić nowego porządku, a raczej zrekonstruować utra­cony. I rzeczywiście, cały intelektualny zabieg tego francu­skiego myśliciela można w gruncie rzeczy sprowadzić do aktu przywracania obalonych kategorii, jego koncepcję zaś można określić jako powrót do klasycznej filozofii racjonali­stycznej. W żaden jednak sposób nie odbiera to jej nowator­stwa. „Wypowiedzenie końca Końca, właśnie tego Końca, sprowadza się nieuchronnie do ponownego otwarcia sprawy Platona. Ale nie po to, aby restaurować konieczną figurę, od której nowoczesność chce się oderwać, lecz aby przebadać, czy nasza przyszłość nie powinna się oprzeć się na innym platońskim geście”, wyraźnie podkreśla Badiou[5].

Skoro głównym celem jest reaktywowanie filozofii, to nie można proponować zużytych, nieskutecznych już sche­matów. Nie ma najmniejszego sensu wznawianie czy też powtarzanie modernizmu. Nie po to przecież pisze się ma­nifesty, żeby powielać tradycję. Chce się ją tworzyć. Dla­tego też Badiou odwołuje się z jednej strony do porzuconej tradycji, z drugiej zaś dostosowuje ją do nowych czasów. Nie należy się cofać, tylko zrobić kolejny krok naprzód. Fi­lozofia jest dzisiaj możliwa, „co znaczy: zrobić jeden krok więcej. (…) Krok w nowoczesnej konfiguracji, która od Kartezjusza łączy z uwarunkowaniami filozofii trzy zwią­zane koncepty, którymi są byt, prawda i podmiot” – pod­kreśla Badiou pod koniec pierwszego rozdziału Manifestu dla filozofii.

Andrzej Wasilewski

 

Zapraszamy do pobierania i lektury całego posłowia do wydania polskiego „Manifestów dla filozofii" Alaina Badiou.

 

[1] Mimo wszystko wiele ponowoczesnych idei pozostaje dla niego in­teresujących. Z owych zbieżności spowiada się w książce Petit Panthéon portatif [Podręczny panteon], gdzie na przykład odnajduje wspólne punk­ty z Lyotardem, czyli jednym z głównych wrogów Manifestu dla filozofii: „Przede wszystkim – i pod tym względem głęboko zgadzam się z Lyotar­dem – istnieje mnogość” A. Badiou, Petit Panthéon portatif, Paris 2008, s. 95.

[2] Tenże, Conditions, Paris 2009, s. 64

[3] Tenże, Byt i zdarzenie, tłum. P. Pieniążek, Kraków 2010; tenże, Logi­ques des mondes, Paris 2006.

[4] Myśl Badiou jest niezwykle złożona i różnorodna. I choć Platon jest rzeczywiście jedną z głównych inspiracji dla jego twórczości, to bez wąt­pienia Badiou znajduje się również pod wpływem Lacana, Sartre’a i Al­thussera. Jak podkreśla Tristan Garcia: „Możemy stwierdzić, że Badiou jest filozoficznym produktem czterech wpływów, czyli absolutnych wier­ności: matematyce formalnej; antyhumanizmowi Althussera, Sartre’owi, od którego przejmuje heroiczną moralność oraz komunistyczne zaanga­żowanie; psychoanalizie Lacana”, T. Garcia, Le casse-tête métaphysique, „Philosophie Magazine” 2010, nr 44, s. 29.

[5] Conditions, s. 64.

Przeczytaj także

Polecane wydarzenia

Polecane recenzje


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej Zamknij