Filozofia i to, co na zewnątrz. Wokół Manifestów dla filozofii Alaina Badiou

Nowość
Ocena:
  • Obecnie 5 na 5 gwiazdek.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
5

Dziękujemy za głos!

Już oceniałeś tą stronę, możesz oddać głos tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za oddany głos!

Zaloguj się lub utwórz nowe konto aby ocenić tą stronę.

Filozofia i to, co na zewnątrz. Wokół Manifestów dla filozofii Alaina Badiou

Książka Manifesty dla filozofii to dwa obszerne artykuły Alaina Badiou dotyczące jego dwóch książek, pochodzące z różnych okresów, wykładające dwa aspekty jego systemowej filozofii, poprzedzone wyjątkową przedmową, bo popełnioną specjalnie dla polskiego wydawcy, uzupełnione czytelnym zakończeniem tłumacza, Andrzeja Wasilewskiego. Dwa zawarte w tym wydaniu Manifesty (1989, 2009) są prolegomenami do, kolejno, Bytu i zdarzenia (1988) oraz Logiques des mondes(2006). Są ich interesującym streszczeniem, przystępniejszym, skierowanym także do niespecjalistów (nie tylko nie-filozofów, ale i nie-matematyków [1]). Z pewnych względów można je traktować jako popularyzatorskie, dedykowane: aktywistom politycznym, naukowcom, artystom oraz kochankom. Te cztery obszary ludzkiej aktywności nie tylko dostarczają Badiou inspiracji. Stawka jest o wiele wyższa. To z nich wyłania się wydarzenie, które filozof ma poddać pojęciowemu namysłowi, ażeby umożliwić upodmiotowienie temu, kto wcześniej był tylko indywiduum. Filozofia jako taka nie potrafi jednak wywołać w świecie wydarzeń, zaś filozof, o ile nie opuści własnej dziedziny, nie może stać się podmiotem. Być może Badiou konstruuje ten system „pod siebie”: działa bowiem oficjalnie przynajmniej w dwóch z tych obszarów – jest w sposób widoczny zaangażowany w kwestie społeczne, jest autorem powieści, dramatów. Niżej, na bazie Manifestów dla filozofii, interesuje mnie szczególnie jedna kwestia: czym dla Badiou jest filozofia? Wokół niej będę krążył.

W języku Badiou polityka, sztuka, nauka oraz miłość nazywane są procedurami generycznymi, czyli takimi procedurami (uporządkowanym działaniami, aktywnościami, praktykami), które wytwarzają prawdy.

Poemat, matem, innowacyjna polityka i miłość, w ich współczesnym stanie, nie są w istocie niczym innym niż porządkiem efektywnej produkcji, w zakresie mnogich sytuacji, generycznych mnogości, które wytwarzają prawdę tych sytuacji (s. 92) [2].

To, co Badiou nazywa sytuacją, to zmienny historycznie układ definicji, norm, praw, granic, to pewien dyskurs określający to, co może zostać w słyszalny sposób wypowiedziane oraz w widoczny sposób zdziałane. Sytuacja to zastany, stabilny stan rzeczy o określonym słowniku, określonej orientacji, punktach charakterystycznych. Tym wszystkim Badiou jest mało zainteresowany. Nie mierzy w konserwację statu quo – odwrotnie – mierzy w możliwości wyjścia z sytuacji, które nazywa wydarzeniami. Wydarzenie jest związane z pojawieniem się tego, co w obrębie danej sytuacji nie daje się pomyśleć, wysłowić ani zobaczyć. Jest zatem przerwą, luką, dziurą, czymś, co nie pasuje, naddatkiem względem sytuacji. Historia, zdaje się twierdzić Badiou w duchu Bachelarda i Foucaulta, jest przede wszystkim historią cięć, zerwań między sytuacjami. Te cięcia to „kryzysy, przełomy i paradoksy matematyki, wstrząsy w języku poetyckim, rewolucje i prowokacje inwencyjnej polityki, wahania relacji pomiędzy dwiema płciami” (s. 27). W obu Manifestach znajdują się liczne, konkretne przykłady z każdego obszaru.

Kluczowa kwestia jest następująca: filozofia nie wytwarza prawd ani wydarzeń, nie jest procedurą generyczną. Krótko mówiąc, filozofowanie niczego w świecie nie zmienia, można rzec, nie jest rzeczywiste, chociaż jest w istotny sposób z procedurami związane. Badiou jasno określa relację między filozofią a sztuką, miłością, nauką i polityką. Cztery procedury generyczne nazywauwarunkowaniami filozofii. To wyrażenie ma kilka znaczeń. Przede wszystkim oznacza, że to procedury generyczne dostarczają filozofii materiału do namysłu. Filozofia jawi się jako pojęciowe uzupełnienie praktyk (co będzie miało konsekwencje głównie dla koncepcji podmiotu rozwiniętej w drugim Manifeście). Praktyki zostają uzupełnione poprzez wywodzące się z namysłu nad wydarzeniem nadanie nazwy temu, co nie posiadało nazwy w ramach sytuacji. Badiou sugestywnie opisuje tę ścisłą rozdzielność procedur i filozofii; niżej podaję wybrane cytaty:

W oparciu o przytoczone fragmenty pochodzące z pierwszego Manifestu, filozofowanie polega na pojęciowym wyrażaniu wydarzeniowych prawd, czyli na wypowiadaniu prawd wytworzonych przez praktyki w obrębie czterech procedur generycznych. Filozofia jest właściwym miejscem myślenia i tylko do niej należy myślenie w ścisłym, poszukiwanym przez Badiou sensie. Ogół prawd zebranych ze wszystkich procedur przez filozofię nazywa się miejscem myślenia. Procedury generyczne, uwarunkowania filozofii, stanowią zewnętrze myśli i filozofii. Jedno z zadań filozofii polega na gromadzeniu prawd pochodzące ze wszystkich procedur generycznych, na ich uwewnętrznianiu. Rekonstruując ten aspekt systemu Badiou zawsze trzeba mieć w pamięci tę splecioną dwutorowość wydarzenia. Pojęcia filozoficzne dopełniają wydarzeniowe prawdy.

Procedury generyczne jako uwarunkowania filozofii mają jeszcze inne, prawdopodobnie ważniejsze znacznie. Oznaczają nie tylko tę prostą kwestię, iż filozofia pozbawiona odniesienia do wydarzenia byłaby pustosłowiem, myśleniem o myśleniu (zaś odniesiona do sytuacji byłaby banałem, filozofowaniem kawiarnianym opartym na modach i opiniach, moralizatorstwem). Badiou idzie w tym miejscu dalej. Mianowicie, nawiązując do filozofii Gillesa Deleuze`a (który nawiązywał w tym względzie do filozofii Martina Heideggera), w drugim Manifeście Badiou podejmuje problem związku myślenia oraz przemocy. Myślenie nie tylko nie jest samopobudzeniem i potrzebuje jakiegoś „nie-myślenia”, zewnętrza, które je pobudzi. Badiou twierdzi, że do myślenia filozof musi zostać zmuszony.

Zawsze jesteśmy, twierdzi [Deleuze – JT], zmuszeni do myślenia. Myślenie jest jak popchnięcie w plecy. Nie jest ani przyjazne, ani pożądane. Jest przemocą nam wyrządzaną. Zgadzam się zupełnie z taką wizją (s. 186).

Filozofia jako pojęciowy namysł nad wydarzeniem (i jego dopełnienie) jako jedyna stanowi o myśleniu. Myślenie jest natomiast uwarunkowane przez procedury generyczne. Krótko mówiąc, do myślenia, uprawiania filozofii, nie może zmusić inne myślenie bądź samopobudzające się filozofowanie. Ścieranie ze sobą dwóch stanowisk czy twierdzeń filozoficznych nie ma z filozofią lub myśleniem niczego wspólnego. Potrzebna jest przemoc pochodząca z polityki, sztuki, nauki lub miłości. Są one, zatem uwarunkowaniami filozofii w podwójnym sensie: produkują wydarzenia, które domagają się od filozofii nazwy oraz zmuszają filozofa do namysłu, ożywiają myśl.

– Jakub Tercz

Zapraszamy do lektury całego artykułu Jakuba Tercza na „Machinie Myśli”: https://machinamysli.wordpress.com/2015/07/04/filozofia-i-to-co-na-zewnatrz-wokol-manifestow-dla-filozofii-alaina-badiou/

Na naszym portalu można również pobrać posłowie Andrzeja Wasilewskiego do polskiego wydania Manifestów dla filozofii Alaina Badiou. 

Zarzuca się czasem Badiou nadużywanie zdań matematycznych, czego w Manifestach dla filozofii nie ma zupełnie. Warto natomiast wspomnieć, że dla Badiou język matematyki – głównie teoria zbiorów Georga Cantora oraz Paula Cohena – stanowią język ontologii. Jak pisze filozof w Bycie i zdarzeniu: „ontologia = matematyka” (przeł. P. Pieniążek, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010, s. 23).

Wszystkie przypisy wewnątrz tekstu odnoszą się do: A. Badiou, Manifesty dla filozofii, przeł. A. Wasilewski, PWN, Warszawa 2015.

Przeczytaj także

Polecane wydarzenia

Polecane recenzje


W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej Zamknij